wtorek, 9 września 2014

Shiseido UV Protective Liquid Foundation SPF 30

Wracam po przerwie wakacyjnej, podczas której testowałam w dość ekstremalnych warunkach klimatycznych podkład Shiseido UV Protective Liquid Foundation SPF 30. Temperatury sięgały 40 stopni, a słońce operowało naprawdę mocno do wczesnych godzin wieczornych. Potrzebowałam podkładu do zadań specjalnych i wybór padł właśnie na produkt firmy Shiseido w kolorze Medium Ivory. Jak się sprawdził? Jakie są jego plusy i minusy? Zapraszam do lektury.

Producent reklamuje swój produkt jako "lekki, doskonale kryjący podkład z wysokim filtrem SPF. Odporny na pot, wodę i sebum. Utrzymuje świeżość i matowy wygląd skóry przez cały dzień. Doskonale nawilża skórę. Nie zatyka porów". Większość z tych obietnic to rzeczywiście prawda. Podkład ma bardzo rzadką i lejącą konsystencję, która jednakże ma wysoko kryjące właściwości. W opakowaniu znajdziemy gąbeczkę, którą można aplikować podkład, jednak ja porzuciłam ją na rzecz własnych paluchów. I taki sposób aplikacji sprawdził się w moim przypadku najlepiej. Uprzedzam, że podkład ten należy nakładać szybko i sprawnie ponieważ już po kilku chwilach zastyga na twarzy. Na szczęście nie tworzy smug i ładnie stapia się ze skórą. Po zastygnięciu nie tworzy efektu maski, nie staje się też zupełnie matowy, co akurat jest plusem bo twarz wygląda nadal naturalnie. Wysoki filtr jest także nieocenioną zaletą tego cudeńka ponieważ wyklucza konieczność stosowania dodatkowej ochrony. 

W ciągu dnia podkład Shiseido zachowywał się bardzo przyzwoicie. Na kilka godzin rzeczywiście matowił skórę, a pot nie powodował spływania czy znikania fluidu z twarzy. Nie testowałam go w morzu czy basenie więc nie wypowiem się na temat jego właściwości w takich warunkach. Kolejnym plusem jest to, że podkład Shiseido rzeczywiście nie zatykał porów i pomimo ciężkich warunków nie spowodował wysypu zaskórników czy wyprysków. Na plus muszę również ocenić genialne opakowanie. Poręczny plastikowy flakonik z kulką w środku (opakowaniem należy zawsze mocno wstrząsnąć przed aplikacją) i aplikatorem w postaci "dzióbka" świetnie dozował podkład, nie było mowy o żadnym wylewaniu pomimo wyjątkowo lejącej konsystencji.

Można by rzec, że ten podkład to same ochy i achy. Nie do końca. Nie jest prawdą, że podkład ma właściwości nawilżające. Wręcz przeciwnie, zauważyłam przesuszanie i skubaniec miał tendencję do podkreślania wszelkich suchych skórek na twarzy. Długo szukałam kremu, który by dobrze współgrał z tym podkładem. Strzałem w dziesiątkę okazał się Biotherm Aquasource do cery normalnej i mieszanej, który świetnie niwelował wysuszające właściwości fluidu Shiseido. Minusem okazał się także kolor, który wybrałam. Robiąc zakupy przed wyjazdem specjalnie kupiłam podkład o mniej więcej dwa tony ciemniejszy od mojej cery, co jednak okazało się niewystarczające. Po dwóch tygodniach wakacji stał się już za jasny i wtedy przeszłam na podkład mineralny kryjący Annabelle w kolorze Natural Medium. Ot, taka specyfika wakacji i bycia smaganym przez słońce :)

Podumowując, Shiseido UV Protective Liquid Foundation SPF 30 lubię za:
+ lekką konsystencję
+ mocne krycie
+ trwałość
+ odporność na spływanie i ścieranie
+ wysoką i skuteczną ochronę SPF
+ matowy wygląd
+ opakowanie

Co mi w nim przeszkadzało to:
- ogólne przesuszanie cery (grunt to dobrze dobrać krem podkładowy)
- podkreślanie wszelkich suchych partii na twarzy. 

Ściskam ponownie :)
Karolina x x x



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...