piątek, 1 sierpnia 2014

Lipiec na zdjęciach z telefonu

Lipiec był fajnym miesiącem. Obfitował w słoneczne i gorące, czasami wręcz upalne dni, co akurat bardzo lubię. Obfitował także w bardzo miłe spotkania. Przeglądając zdjęcia w telefonie stwierdziłam, że urlop dopiero przede mną, a już właściwie odpoczęłam i lekko zresetowałam się w lipcu. Miło było przebywać z ludźmi, których naprawdę lubię i jeść te wszystkie pyszności. Na zdjęciach wycinek z mojego lipcowego żywota :)
Leniwe popołudnie z granitą malinową
spacer wieczorową porą... nowo otwarty woonerf czyli podwórzec miejski
przyjemność dla podniebienia i umysłu...kocham Poirota za wszystko!
w taki upał to jedyny ratunek :)
śniadanie na mieście, niebo w gębie...grzanki z serem kozim, miodem i tymiankiem :)
uwielbiam tę porę roku za jej bogactwo świeżych składników, tutaj drugie śniadanie w malinowym kolorze
sobotnia zachciewajka. z owoców, mascarpone, śmietanki i herbatników powstała pyszna bomba kaloryczna! :)
gdyby ktoś go nie znał, pomyślałby ANIOŁEK :)
Teoretyczne przygotowania do wyjazdu czas zacząć
na kanapie leży leń...właściwie dwa lenie :) 
wieczorne tortury vel masaż bańką chińską
zbrojenie do wyjazdu
taka tęczowa sytuacja ;)
ten  klimat Łodzi trzeba po prostu lubić :)
moje miasto się zmienia...zmienia na lepsze ;)
Tymczasem znikam, znikam na chwilę :)
Do usłyszenia 
Ściskam
Karolina x x x

1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...