czwartek, 17 lipca 2014

Rewolucja na paznokciach - Sally Hansen Instant Cuticle Remover i Golden Rose Quick Dry Top Coat

Spokojnie, żadnych drastycznych zmian nie było. Dziś o dwóch małych produktach, które dosłownie zrewolucjonizowały mój sposób dbania o paznokcie (a właściwie o skórki) i wykańczania manicure. Here we go.

Pierwszym produktem, który przyczynił się do tej rewolucji jest Sally Hansen Instant Cuticle Remover - bezzapachowy żel służący do usuwania skórek. Instrukcja na opakowaniu zaleca nałożenie tego przezroczystego żelu na skórki, odczekanie 15 sekund i odepchnięcie/usunięcie ich za pomocą patyczka. Maksymalny zalecany czas pozostawienia żelu na dłoniach to jedna minuta. Po odepchnięciu skórek, należy umyć dłonie wodą z mydłem. Muszę przyznać z ręką na sercu, że to działa! Miałam już podobne produkty, ale żaden z nich nie był tak skuteczny i godny polecenia. Żel SH sprawdza się w stu procentach. Osobiście do usuwania/odpychania skórek stosuję kopytko z radełkiem (bawi mnie ta nazwa :D), które za niecałe 5 złotych kupiłam w HEBE. Silikonowe kopytko zachowuje się trochę jak gumka do ścierania i genialnie usuwa/odsuwa nadmiar skórek z płytki paznokcia. Żel sprawia również, że skłonność do tworzenia się tzw. zadziorków znacznie się zmniejsza, przez co paznokcie i manicure wyglądają bardziej estetycznie. Żel SH stosowany zgodnie z instrukcją nie powoduje u mnie przesuszenia, nie zauważyłam także żadnych innych negatywnych konsekwencji. Widzę same pozytywy...w szczególności jeśli upolujemy go w drogerii w jakiejś promocji ;) 


Drugim olśnieniem był Golden Rose Quick Dry Top Coat. Za 9 złotych dostajemy produkt, który według producenta jest ochronnym lakierem utwardzającym, wysycha w 60 sekund, przedłuża trwałość i zawiera filtry UV. Co prawda, to prawda :) Zgadza się prawie wszystko. Nie brałabym tylko na serio tych 60 sekund. Tak naprawdę "już" po pięciu minutach od aplikacji utwardzacza GR nie musimy się martwić o odgniotki.  Uważam, że to całkiem przyzwoity czas. Jeśli robicie manicure tuż przed położeniem się spać, nie musicie się obawiać, że rano wstaniecie z fakturą pościeli odciśniętą na paznokciach. Top coat GR dobrze utwardza i nabłyszcza lakier, na który jest nakładany przy czym nie zmienia jego barwy. Wykończenie manicure nabiera lekko żelowego charakteru i spokojnie wytrzymuje na dłoniach kilka dni (dla mnie to już dużo). Wad podczas aplikacji w postaci bąbelkowania czy ściągania lakieru podkładowego nie stwierdziłam, a testuję już drugie opakowanie tego wynalazku rodem z Turcji. Polecam wypróbowanie i przekonanie się na własnej skórze...erm raczej paznokciach :)
A tak Golden Rose Quick Dry Top Coat prezentuje się dłoniach:

bez lakieru nawierzchniowego GR                                                    z lakierem nawierzchniowym GR

GR w pełnej krasie i słońcu :)

Na paznokciach pojawiły się letnie lakiery Essie:

To Buy or Not To Buy / Bikini So Teeny / Turquoise & Caicos

Dwie małe buteleczki a różnica kolosalna.  Dzięki tym dwóm niepozornym produktom pielęgnacja moich paznokci stała się łatwa, szybka i przyjemna. 

Znacie te cudeńka?

Ściskam mocno
Karolina x x x 


4 komentarze:

  1. Żel z SH wszyscy chwalą... kurcze no chyba będę musiała go kupić. Skórki to moja zmora, a on może by mi pomógł.
    To Buy or Not To Buy jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w poniedziałek 21.07 będzie -40% na Sally Hansen w Hebe więc żal nie skorzystać z takiej okazji :)
      ten żel polecam dosłownie wszystkim :)

      Usuń
  2. Tylko, żebym w poniedziałek, nie zapomniała zatrzymać się przy Magdzie wracając z pracy. Muszę to mieć !!! ;-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...