sobota, 21 września 2013

Cytrynki i morelki - maska Alverde Glanz-Haarkur Zitrone Aprikose - minirecenzja

W kwestii oczyszczania i pielęgnacji włosów od kilku miesięcy jestem wierna produktom Alverde. Co mnie w nich urzekło to naturalny skład, brak silikonów i oczywiście przystępna cena. Tylko z dostępnością jest kiepsko, jednakże zawsze można zrobić mały zapas będąc w Niemczech, Austrii czy Czechach. Albo poprosić kogoś kto akurat tam się wybiera lub pomieszkuje. Produkty Alverde dostępne są również na Allegro ale wiadomo, że ich cena już nie jest tam taka atrakcyjna.
Odżywkę idealną już znalazłam - jest nią odżywka z amarantusem. Nie czuję potrzeby wypróbowania jakiejś nowej ponieważ ta sprawdza się u mnie rewelacyjnie.
Ale ostatnio zachciało mi się maski do włosów i przy okazji zakupów w Salzburgu wybrałam maskę Alverde Glanz-Haarkur Zitrone Aprikose.


Maska wg producenta ma wygładzić nasze włosy, nadać im blasku i ułatwić rozczesywanie. Zaleca się ją nakładać na umyte włosy i zmyć po upływie 3-5 minut. Ten czas jest rzeczywiście wystarczający aby nasze włosy stały się miękkie i dały łatwo rozczesać.


Konsystencja maski jest nieco "glutkowata" ale po roztarciu jej w dłoniach bez problemu rozprowadzimy ją na całej długości włosów. 
Co podoba mi się w masce Alverde to jej delikatny zapach. Wyczujemy w nim subtelny ale kwaśny aromat cytryny, który jest zrównoważony przez słodkawą morelę. Zapach jest naprawdę delikatny i nie będzie drażnił pod prysznicem. Natomiast na włosach po wysuszeniu jest ledwo wyczuwalny.



Po wyschnięciu włosy są takie jakie nam obiecał producent - jedwabiście gładkie, rozświetlone i co najważniejsze nieobciążone.  Dla mnie to ważne bo przy moich przetłuszczających się włosach lekka ale skuteczna pielęgnacja to podstawa.


Szczerze polecam, masce przyznaję 5 / 5 punktów.

Miałyście kiedyś z nią do czynienia?
Ściskam
Karolina x x x

1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...