czwartek, 21 marca 2013

Maseczka dobra bo tania, polska i skuteczna

Maseczka firmy Bielenda Eco Care z białą glinką znalazła się już kiedyś wśród moich ulubieńców. Dziś chciałabym ją przedstawić nieco bliżej bo w kwestii jej lubienia nic się nie zmieniło. Na opakowaniu możemy przeczytać, że przeznaczona jest ona do cery suchej, normalnej, wrażliwej i naczynkowej, choć w przypadku mojej cery mieszanej sprawdza się również genialnie. 

W saszetce, którą kupimy w drogerii dostajemy 2 x 5 ml gotowego do użycia produktu. 
Według producenta maseczkę należy nakładać kilka razy w tygodniu na twarz i szyję omijając oczywiście okolice oczu. Po 10 min musimy ją zmyć wodą. Jasnym jest, że nie robię tego tak często. Zazwyczaj stosuję ją raz w tygodniu lub według potrzeb jeśli mam większe problemy z cerą.
 A co z wrażeniami?
Maseczka rzeczywiście bardzo skutecznie likwiduje uczucie napięcia skóry i lekko ją złuszcza. Po zmyciu mam wrażenie czystej skóry i wygładzonej buzi. Ale akurat nie to cenię w tej maseczce najbardziej. Moim zdaniem jej największą zaletą, w przypadku cery mieszanej i skłonnej do wyprysków, jaką sama posiadam, jest to, że świetnie usuwa zanieczyszczenia oraz sebum, a co więcej przyspiesza gojenie się nieproszonych gości czy śladów po nich. Kocham ją jeszcze za zapach! Świeży, lekko morski i mocno orzeźwiający.

Ciekawa jestem, czy kiedyś ją stosowałyście i jakie są wasze wrażenia?
Pozdrawiam
Karolina
XOXO


2 komentarze:

  1. Ogólnie nie kupuję produktów marki Bielenda, nic nigdy się nie sprawdza u mnie :/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...