czwartek, 3 stycznia 2013

Dwa razy nie wchodzi się to tej samej rzeki? Z Nail Tek wchodzę po raz trzeci.

Postanowień noworocznych u mnie jak zwykle brak. Jak coś człowiek chce zmienić to ma na to cały rok i może to zrobić w każdym momencie. Ja chcę polepszyć stan swoich paznokci, a że wypadło to akurat na początek nowego roku to nie było zamierzone :)


Kiedyś - dokładnie między październikiem 2011 i marcem 2012 - Nail Tek II bardzo mi pomógł. Z kruchych, łamliwych, rozdwajających się paznokci wyhodowałam sobie szpony. Nie jest to mój ulubiony look jeśli chodzi o paznokcie, ale rezultat uzyskany dzięki temu combo był rzeczywiście powalający. Ładnie było i się skończyło. Moje paznokcie znowu się osłabiły. Rosną, nie mogę narzekać, ale stały się porowate i bardzo chętnie chłoną wszystko co na nich ląduje. Zaczęły też się ponownie lekko rozwdajać.

I teraz zdjęcia dla odważnych - stan moich paznokci bez lakieru i retuszu. Od razu uprzedzam, że to nie brud za paznokciami, jak niektórzy anonimowi byli mi łaskawi w dość niewybredny sposób oznajmić, ale pozostałości po ciemnych lakierach, których używałam. Najpierw przeczytaj, a potem komentuj :)


lewa dłoń



prawa dłoń
Liczę na swoją systematyczność. Mam zamiar stosować ten zestaw według zaleceń producenta. Na gołą płytkę nałożę odżywkę wypełniającą Foundation II, na nią lakier kolorowy według uznania a potem raz dziennie (do 7 dni)  bezbarwny lakier/odżywkę nawierzchniowy/ą z zestawu. Omówmy się, że to 7 dni jest umowne. Mogą być 3 albo 5. Poprzednio też pomogło.

Kibicujcie i powiadomię was o rezultatach :)
Ściskam
Karolina x x x

1 komentarz:

  1. dobrze, to ja już zagrzewam :) słyszalam dobre rzeczy o taultek ale sama nie mialam okazji go wyprobowac.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...